Mapa

Puszcza 7 | 30 km

13 września 2020

To jest nasza kolejna wycieczka do Puszczy Kampinoskiej. Tym razem skusiła nas wizja jesiennego oglądania wrzosowisk, które tutaj występują. Mieliśmy nadzieję, że nie jest jeszcze za późno, że wrzosy będą jeszcze kwitły. Jako że wcześniejsze weekendy były niestety bardzo mocno deszczowe, postanowiliśmy je przeczekać. Kiedy nadeszły w końcu bardziej sprzyjające warunki do jazdy rowerowej,  wybraliśmy się na tę jesienno-leśną przejażdżkę.

Wyruszyliśmy z Truskawia i stąd wjechaliśmy od razu do Puszczy.

Już w zasadzie od początku powitały nas dość głębokie piaski, z których co i rusz wystawały wysokie korzenie … Częściowo musieliśmy więc prowadzić nasze rowery, żwawo maszerując 😉

Wrzosowiska, które można tu odwiedzić polecił nam kolega. Poszukiwanie ich trochę nam zajęło, ale w końcu udało się! Znajdują się w na południowy zachód od miejscowości Pociecha.

Jak się szybko okazało, niestety jednak znowu trochę się spóźniliśmy 🙁

W większości wrzosy były już przekwitnięte, tylko w niektórych kępkach dostrzec można było fioletowe jeszcze kwiatki.

Jak widać poniżej, polana jest ogólnie spora, warto będzie zatem wybrać się tu kolejnej jesieni!

Jadąc dalej na wschód, trafiliśmy w miejsce egzekucji hitlerowskiej z czasów II wojny światowej.

Znajduje się ono pod Łużową Górą, czyli wydmą o wysokości 100,6 metrów n.p.m. Chwilę później wspięliśmy się na nią po drewnianych schodach widocznych na zdjęciu.

W latach trzydziestych XX wieku planowano wybudować tutaj letnisko miejskie w postaci osiedla domów jednorodzinnych, z placami czy obiektami sportowymi (sprzedano już nawet w tym celu grunty).

Później, po wojnie, już w latach sześćdziesiątych XX wieku zaczęto budować tu schrony dla dowództwa Układu Warszawskiego na wypadek wojny atomowej. Wzniesiono trzy budynki połączone ze sobą podziemnymi korytarzami.

Jeden ze schronów posiadał na przykład trzy kondygnacje, a w jego środku znajdowały się agregaty prądotwórcze, zbiorniki na wodę, łazienki czy na przykład wygłuszona sala bojowa.

W końcu obiekty te przestały być potrzebne wojsku i zaczęły niszczeć. Ze względu na to, że odwiedzane były nielegalnie przez turystów, a stanowiły spore niebezpieczeństwo, zostały przekazane Kampinoskiemu Parkowi Narodowemu. Zaraz potem prawie całkowicie je rozebrano, pozostawiając tylko podziemny budynek halowy, który przystosowano dla hibernujących tu nietoperzy.

Pozostały obszar zajmują teraz rzadkie murawy napiaskowe będące cennym elementem przyrody parku.

Po tym dłuższym przystanku ruszyliśmy dalej kierując się na południe. W miejscowości Klaudyn zawróciliśmy na zachód w stronę Izabelina. Wkrótce wyjechaliśmy z małego lasku, wprost nad jezioro.

Jezioro o nazwie Mokre Łąki znajduje się przy oczyszczalni ścieków…

Słońce zaczęło zmierzać już ku zachodowi, umilając nam widoki.

Nad jeziorem Mokre Łąki żyje sporo różnych gatunków ptaków, my spotkaliśmy na przykład czaplę białą. Jest ona smuklejsza od czapli siwej i co ciekawe jeszcze niedawno jej północny zasięg gniazdowania obejmował Czechy i Słowację. W Polsce zaczęła się pojawiać pod koniec lat dziewięćdziesiątych.

Znad jeziora mieliśmy już blisko do Truskawia, aby tutaj zakończyć naszą ostatnią wycieczkę sezonu.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *