Rowerem po Mazowszu

Mapa

Nadarzyn – Młochów | 37 km

31 lipca 2019

W czasie naszego wakacyjnego urlopu, pomiędzy różnymi wyjazdami, znaleźliśmy też chwilę na rowerową wycieczkę. Postanowiliśmy podjechać do Nadarzyna, aby stąd wybrać się w kierunku poleconym przez jedną z naszych czytelniczek – Kasię.

Po dotarciu do Nadarzyna, szybko ruszyliśmy na północ, do Lasu Młochowskiego (inaczej nazywanego Lasami Nadarzyńskimi).

Wkrótce naszym oczom ukazały się śliczne widoki.

Po leśnej rundce, zawróciliśmy na południe i skierowaliśmy się na miejscowość Młochów.

Po dotarciu na miejsce, wjechaliśmy na teren zespołu pałacowo-parkowego.

Przystanęliśmy na trochę przed pałacem – zwłaszcza, że skusiliśmy się na przepyszne naturalne lody sprzedawane przez bardzo sympatyczną panią w budce ustawionej przy fontannie. Dzięki temu mogliśmy w niezwykle przyjemnych okolicznościach poprzyglądać się budynkowi.

Pałac został wybudowany w stylu klasycystycznym, w XIX w. dla Walentego Faustyna Sobolewskiego – szambelana Stanisława Augusta Poniatowskiego. Budowę rozpoczęto dokładnie w 1807 r., najprawdopodobniej według projektu Jakuba Kubickiego. Architekt ten był autorem również m.in. warszawskich Arkad Kubickiego na Zamku Królewskim, przebudował Belweder, a poza stolicą stworzył np. ratusz w Płocku czy też przebudował pałac w Radziejowicach.

Tutaj, oprócz samego budynku pałacu, powstała też oranżeria, wozownia czy oficyna.

Historia tego miejsca była dosyć burzliwa. Od 1910 roku majątek przeszedł w ręce Radziwiłłów. Później, podczas I wojny światowej pałac uległ spaleniu przez stacjonujące tu wojska rosyjskie. Następnie odbudowany przechodził z rąk do rąk, w posiadanie różnych właścicieli, a w późniejszym czasie przejęty przez władze PRL i przeznaczony na przedszkole dla rodzin rolników. Z kolei od 1957 r.  stanowił siedzibę Państwowego Instytutu Hodowli Ziemniaka, a potem Instytutu Hodowli i Aklimatyzacji Roślin. Wkrótce zaczął popadać w coraz większą ruinę, a w 2001 r. przejęła go gmina Nadarzyn. W 2009 r. przeprowadzone zostały prace rewitalizacyjne na terenie przyległego parku krajobrazowego. Sam pałac niestety nadal wygląda na zaniedbany.

Przylegający do pałacu park krajobrazowy jest niezwykle urokliwy – z pięknym starodrzewiem, dodatkowo urozmaicony stawami zasilanymi przez wody pochodzące z rzeki Utraty.

Brzegi stawów połączone są ceglanym mostkiem.

Gorąco polecamy wszystkim to miejsce.

Następną miejscowością na naszej trasie był Rozalin, gdzie warto odwiedzić stojący tu pałac z XIX wieku, autorstwa Henryka Marconiego dla księżnej Rozalii Rzewuskiej. W ostatnich latach pałac przeszedł w posiadanie prywatnych właścicieli, został też odrestaurowany. Organizowane są w nim spotkania biznesowe, imprezy okolicznościowe czy wesela.

Kiedy dojechaliśmy na miejsce, niestety trafiliśmy na zamkniętą bramę, więc nie mogliśmy go nawet sfotografować. Jednak udało się nam go już kiedyś obejrzeć przy okazji zlotu fanów włoskiej motoryzacji Forza Italia.

Lekkie rozczarowanie wynagrodził nam przynajmniej sympatyczny kotek czający się na płocie.

Z Rozalina wjechaliśmy od razu w bardzo przyjemny las otaczający te tereny, w tym przez obszar Rezerwatu Młochowski Grąd.

Koło wioski Krakowiany trafiliśmy na staw na Utracie. Podobno woda ta zasilała kiedyś funkcjonujące tutaj młyny.

Następnie zawróciliśmy już na Nadarzyn, aby tam zakończyć naszą wycieczkę.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *