Mazbike

O Autorze

Data rejestracji: 25 sierpnia 2011

Najnowsze posty

  1. Ostrołęka i okolice – Dzień 2 [ok. 50 km] — 16 września 2018
  2. Ostrołęka i okolice – Dzień 1 [ok. 54 km] — 15 września 2018
  3. Śladami serialu “Ranczo” [ok. 50 km] — 18 sierpnia 2018
  4. Centrum Rzeźby w Orońsku i przejażdżka do Szydłowca [ok. 50 km] — 4 sierpnia 2018
  5. Warszawskie szlaki według pewnej pisarki… [ok. 23 km] — 21 lipca 2018

Najczęściej komentowane posty

  1. Jesienna wycieczka [ok. 60 km] — 4 Komentarze
  2. Żyrardów i Radziejowice [ok. 97 km] — 4 Komentarze
  3. Warka [ok. 71 km] — 3 Komentarze
  4. Festiwal Kwiatów w Skierniewicach, romantyczna Arkadia i zimny finisz w Łowiczu [ok. 40 km] — 3 Komentarze
  5. Wycieczka nad Jezioro Zegrzyńskie [ok. 88 km] — 3 Komentarze

Lista wpisów tego autora

Podkowa Leśna [ok. 56km]


…czyli “gupia mapa!”

Lato w pełni, upał jak siemasz. Damy rade do Podkowy? No jasne, że damy. Pojedziemy przez las, będzie szybciej. Bardzo piaszczysty las… i jak teraz stąd wyjechać?
Nawet kompas nie pomógł…
Uff, udało się, przejechaliśmy przez Magdalenkę i postanowiliśmy jednak skrócić trasę ze względu na nasz ograniczony tego dnia czas :(
Mijamy Maximusa, a tu nagle znowu bardzo piaszczysto-komarzysty las…
Upał, ale po drodze klekoczą nam boćki, rżą mijane kucyki…
Wyjeżdżamy znowu z lasu, a tu ogromne osiedle domków jednorodzinnych w Łazach:
Okazuje się, że jesteśmy dalej niż bliżej, więc jednak jedziemy do Podkowy Leśnej!
*Podkowa Leśna to polskie miasto-ogród, którego układ urbanistyczny został oficjalnie wpisany do rejestru zabytków (zaprojektowana wg planu znanego warszawskiego architekta Antoniego Jawornickiego z 1925 r., autorem wcześniejszego, przedwojennego projektu był Tadeusz Tołwiński – 1913 r.).
Zabytkowa Aleja Lipowa w Podkowie (ok. 100 lip-pomników przyrody):

Minęliśmy też kościół Św. Krzysztofa (nadal Podkowa Leśna):
Pruszków – cholera, jak to Pruszków, na mapie nie ma Pruszkowa…
W życiu czasami tak bywa, że przegapi się jakiś zakręt i ląduje się w Nadarzynie. Wtedy konieczna jest przerwa na lody.
No i finisz na placyku w Nadarzynie
Na koniec wróbelek spotkany po drodze:

 

Trasa:

Pobieranie

Zasmarkana [ok. 55 km]

Wybraliśmy się na początku nad Wisłę – poziom wody był bardzo wysoki. Tu na tle Mostu Siekierkowskiego:
Potem pokręciliśmy się po Siekierkach, przejechaliśmy koło Jeziorka Czerniakowskiego w stronę elektrowni. Jeśli ktoś ma alergię, to w okresie pylenia tych wszystkich roślinek nie są to najlepsze tereny do jazdy ;) [Stąd też wziął się tytuł naszej przejażdżki]. Później udaliśmy się ulicą Łuczniczą koło Jeziora Wilanowskiego, przez teren Pałacu w Wilanowie. Trafiliśmy akurat na pewną młodą parę zmierzającą w kierunku kościoła.
Tu na ul. Biedronki w Wilanowie:
W Wilanowie:
Później przejechaliśmy ul. Vogla i skręciliśmy w Sytą. Dotarliśmy do ul. Rosy.
Dżako pozostawił mi do wyboru uliczkę, w którą mieliśmy skręcić. Była sympatyczna, ale jak się okazało, prowadziła naokoło, więc zamiast prosto dalej, pojeździliśmy troszkę dodatkowo po okolicy…
Ulicą Rosochatą udaliśmy się w kierunku Powsina. Przejechaliśmy przez Las Kabacki i pokręciliśmy się po Józefosławiu i Julianowie. Widać było tutaj wyraźnie skutki ostatnich ulew i powodzi:
Małe kanałki powylewały, aż niektóre uliczki zamknięto, ludzie zajęci byli suszeniem swoich garaży.
Potem pojechaliśmy do Piaseczna, które w zasadzie od początku było celem naszej podróży (a ściślej nowy sklep sportowy, do którego mieliśmy wpaść).
Wracaliśmy podobnie, przez Julianów i Józefosław, inną stroną Lasu Kabackiego, gdzie przystanęliśmy jeszcze przy miejscu katastrofy lotniczej.

Wróciliśmy ulicą Wąwozową, wstąpiliśmy tam wygłodniali na pizze, i skierowaliśmy się do domu, jadąc ul. Rosoła.

Trasa:

Pobieranie

NIE BO TAK [ok 71 km]

Legionowo Rock Festiwal

W sobotę wybraliśmy się do Legionowa na festiwal rockowy. Po drodze przejechaliśmy przez Agrykolę, gdzie akurat z okazji święta powystawiane były czołgi. Niestety nie skusiliśmy się, żeby wejść do środka.
Potem skierowaliśmy się na Szlak Wisły.
Po drugiej stronie rzeki można było zobaczyć plażę i barek:
Następnie przejechaliśmy przez Most Gdański:
Potem przez Bródno na Białołękę, gdzie wjechaliśmy w las.
Była śliczna pogoda oraz widoczki.
Pokręciliśmy się trochę po Jabłonnie, aż dotarliśmy do Legionowa.
A tu już na festiwalu:
Pierwszy wystąpił punkowy zespół Tama. Zaczęli ostro – aż popękały struny.
Fani dobrze się bawili:
My też ;)
Gitarzysta i wokalista – Adam oraz basista Tomek nieźle się rozkręcili:
Potem wystąpił trochę starszy zespół Werwolf’77:
Potem była jeszcze Prawda, Rejestracja i brytyjski zespół Golblade, ale my już musieliśmy wracać.
No i znowu wjechaliśmy do lasu, tym razem ścieżka była dość specyficzna – trzeba było jechać trochę slalomem:
Potem pojawiła się prawie pionowa ściana z samego piachu:
Potem ja jeszcze wpadłam w mirabelki, które miałam rozplaskane prawie wszędzie;>
Ale wszystkie trudy wynagrodził nam zachód słońca nad Wisłą;)
Jechaliśmy tym razem prawą stroną rzeki, aż do Mostu Siekierkowskiego. Ta trasa była gorsza, ponieważ niestety brakuje tam dobrych ścieżek i głównie podskakiwaliśmy na nierównych chodnikach.

 

Trasa:

Pobieranie

Masa Powstańcza 2009 – Girls in Action

Czekając na start dostrzegliśmy wśród zebranych bicykl. Ciekawe czy Powstańcy jeździli na takich.















Masa Powstańcza 2009 – szlakiem zgrupowania “Radosław”

Przed godziną “W” zgrupowanie zostało rozlokowane na terenie Woli w rejonie cmentarzy, ulic: Okopowej, Młynarskiej i Kercelaka z zadaniem zajęcia Woli i ochrony Komendy Głównej, która stacjonowała na ul. Dzikiej.


Podczas walk zdobyto obóz “Gęsiówka”, uwalniając ok. 350 więzionych tam Żydów, uzyskano połączenie ze Starym Miastem, opanowano ul. Okopową, zdobyto magazyny wojskowe. Zgrupowanie toczyło ciężkie walki w rejonie cmentarzy oraz ulic: Młynarskiej, Wolskiej, Żytniej i Karolkowej.

Podczas ciężkich walk do 9 sierpnia utrzymano stanowiska w szkołach przy ul. Okopowej i Spokojnej. Postęp wojsk niemieckich zmusił oddziały zgrupowania do wycofania się w rejon ulic Stawki, Spokojnej i Muranowskiej. 10 sierpnia zajęto pozycje obronne wzdłuż ulic Muranowskiej i Konwiktorskiej.

W połowie sierpnia zgrupowanie brało udział w nieudanym natarciu na stanowiska niemieckie w rejonie Dworca Gdańskiego, które miało na celu połączenie sił z powstańcami z Żoliborza.

Wobec wzrastającego nacisku wroga, oddziały wycofały się z Muranowa. W końcu sierpnia oddziały Czaty 49 i Brody 53 podjęły nocne natarcie w celu połączenia ze Śródmieściem. Wobec niepowodzenia ataku zarządzono ewakuację powstańców i władz cywilnych kanałami do Śródmieścia. Zasadnicze oddziały zgrupowania ewakuowały się nocą z 1 na 2 września. Zgrupowanie wyszło z kanałów na ul. Nowy Świat, przy rogu ul. Wareckiej.

W nocy z 4 na 5 września obsadzono odcinek na Czerniakowie w rejonie ul. Książęcej i Ludnej, wzdłuż ul. Rozbrat oraz Wisły do ul. Łazienkowskiej.

Żołnierze Radosława wzmocnili tym samym oddziały Zgrupowania Kryska, od początku powstania walczącego na Czerniakowie.


Zadaniem oddziałów zgrupowania było utrzymanie brzegu Wisły, gdyż spodziewano się pomocy ze strony Armii Czerwonej i LWP od strony Pragi.

6 września załamał się opór powstańców na Powiślu. Niemcy rozpoczęli zmasowany atak na Czerniaków. W toku walk zostało przerwane połączenie ulicą Książęcą z placem Trzech Krzyży. Jedyną drogą do Śródmieścia i Mokotowa pozostały kanały.

Wobec dużych strat w ludziach i braku amunicji ppłk. “Radosław” zdecydował o przejściu kanałami na Mokotów nocą z 19 na 20 września. Do 22 września broniły się resztki oddziałów z Czaty i Brody.

Na Mokotowie pozostałości zgrupowania wzięły udział w dalszej walce. Po zrezygnowaniu z planów przebicia się do lasów chojnowskich, nocą z 25 na 26 września, ok. 120 ludzi przeszło kanałami do Śródmieścia, gdzie zgromadziło się ok. 230 żołnierzy i oficerów. Tyle pozostało ze stanu wyjściowego zgrupowania, które 1 sierpnia liczyło ok. 2300 ludzi.

źródło Wiki