«

Przejażdżka do Zalesia [ok. 46 km]

Niestety w ostatnim czasie nie udało nam się zrealizować kolejnych wycieczek we dwójkę, ale korzystając z okazji i pięknej pogody, mimo braku dostępności Dżako, postanowiłam wybrać się na przejażdżkę do Zalesia Dolnego. Z Warszawy wyjechałam przez Las Kabacki i Powsin.

Później kierowałam się na Kierszek, Chyliczki i Chylice. W tych ostatnich trafiłam akurat na lodziarnię, dzięki czemu mogłam mieć wymówkę na mały przystanek i całkiem smakowite lody :)

W dalszej drodze minęłam m.in. pola „smutnych” słoneczników.

Niektóre z wybranych przeze mnie ulic wiodły przez pola, a wrażenia wzbogacały co chwilę przelatujące tuż nad głową samoloty.

Po dojechaniu do Żabieńca dotarłam w końcu nad wodę.

Stąd Aleją Brzóz przejechałam między stawami.

Zalesie Dolne powstało w dwudziestoleciu międzywojennym, kiedy to w okolicy planowano i budowano według idei miast-ogrodów. Trudno odmówić tej miejscowości (a konkretniej – dzielnicy Piaseczna) uroku. Domy ulokowane są w lesie, a krajobraz dodatkowo urozmaicony jest stawami.

Aby dotrzeć w głąb, musiałam przejść przez tamę na rzece Jeziorce:

I kolejne widoki:

Na zdjęciu poniżej, w tle za plażą, widać Górki Szymona.

Po krótkiej przerwie przyszła niestety pora na powrót.

Wyjeżdżając z Zalesia, na ul. Anny Jagiellonki minęłam willę „Siedziba” (tzw. „Starą Krauzówkę”), powstałą według projektu Karola Sicińskiego. W czasie wojny prowadzone były w niej tajne komplety, a po wojnie szkoła. To tu również założono Towarzystwo Przyjaciół Miasta Lasu Zalesie. Więcej informacji na temat domu znaleźć można tutaj.

Przebijając się przez tereny Jazgarzewszczyzny, trzeba uważać na ulicy Leśnej – panuje tu spory ruch, a w dodatku na jezdni co i rusz pojawiają się wielkie dziury. Wszelkie trudy wynagrodzić mogą na szczęście widoki, na które natrafiłam kawałek dalej, w okolicy nazywanej Jeziorki Południowe:

Po dotarciu na warszawski Ursynów, wycieczkę zakończyć wypadało mi już tylko zasłużonym obiadem :)

 

Trasa:

Pobieranie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: